pierwszy post jabberwocky

So it begins! Czyli jak rodzi się pasja do podróżowania

So it begins! Czyli jak rodzi się pasja do podróżowania
4.7 (93.33%) 3 votes

Pierwszy wpis, nowy początek!

Niepisana tradycja nakazuje zorganizować jakąś inaugurację. Nie mam zbyt wielkiego doświadczenia w blogowaniu, ale myślę że taki skromny początek wystarczy!

Miło mi powitać czytelników na mojej stronie o podróżowaniu —zapraszam do czytania!

pierwszy post jabberwocky

źródło: filckr.com

Jak urodził się w nas turysta pieszy?

Pasja rodzi się powoli, krok po kroku. Tak właśnie było ze mną. Choć zawsze lubiłam chodzić, nigdy wcześniej nie robiłam tego aż tak „wyczynowo” (o ile to dobre słowo do opisania chodzenia, czynności raczej spokojnej, niespiesznej i z którą niemal każdy sobie radzi). Oczywiście marzyłam o podróżach, a na szkolnych wycieczkach i koloniach cieszyłam się, kiedy wychodziliśmy z plecakami w trasę, ale to było wszystko. Marzenia zaspokajałam poprzez literaturę i filmy. A później… Później wszystko się zmieniło.

W parze chodzi się lepiej

Niektóre hobby najlepiej uprawia się samemu. Inne „smakują lepiej” kiedy można się nimi rozsmakować w parze. Tak właśnie było w naszym przypadku z chodzeniem na długie piesze wyprawy. Poznaliśmy się z Dyletantem. Okazało się, że oboje lubimy chodzić! Postanowiliśmy spróbować i… Uzależniliśmy się od łażenia.

 

Turystyka piesza to hobby, które jest zdrowe, rozwijające, pozwala poznawać nowe miejsca i nowe historie. To nie jest wspinaczka na Himalaje ani skoki na bungee,  ale daje możliwość poznawania własnych ograniczeń. Koniec końców przejście stu kilometrów w 24 godziny to jest wyzwanie! Z czasem postanowiłam nie tylko chodzić, ale i pisać o podróżach. Dzielić się z innymi swoją pasją. Czy mój blog znajdzie czytelników? To się okaże. Jeśli nie — pozostanie publicznym pamiętnikiem — do wglądu za kilka lat!

Share This:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *